Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553
Apnea Academy International Instructor Course – kuźnia instruktorów – Szkoła Freedivingu Freedive
Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_google_fonts_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_dynamic_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Apnea Academy International Instructor Course – kuźnia instruktorów

Przygotowania do kursu zajęły dosłownie kilka miesięcy. Każdy z elementów musiał być załatwiony oddzielnie – hotel, samolot, kurs. Do tego wymagane dokumenty oraz, co najważniejsze, przygotowanie kondycyjne i mentalne do takiego wyzwania. Nie co dzień mamy okazję ćwiczyć pod nadzorem najlepszych. To zobowiązuje i dodatkowo mobilizuje. Jeszcze we Wrocławiu skąd mamy wylot spotykam się z moim przyjacielem Tomkiem Nitką – obaj zdecydowaliśmy się na podjęcie tego wydawałoby się prostego zadania, jednak nie wszystko złoto co się świeci…

Po przylocie do Sharm El Sheik i szczęśliwym dotarciu do naszego docelowego hotelu mieliśmy jeszcze 3 dni do rozpoczęcia kursu. No cóż – to nie były wakacje. Każdy dzień to kolejne ćwiczenia w basenie i na sucho, czytanie książek i dyskusje. Chcieliśmy być pewni, że podczas kursu poradzimy sobie z wszystkim bez problemów. W między czasie przybywali kolejni uczestnicy kursu z różnych części świata i różnych krajów: Tajwan, Korea, Australia, Rosja, Rumunia, Niemcy, Francja i jeszcze spora liczba europejskich państw. W sumie dwudzieścia dziewięć osób-kursantów. Normalne było to, że od samego początku wszyscy wiedzieli po co tu przyjechali – zaczęły się więc wspólne odwiedziny basenu, ćwiczenia, dyskusje, jednak czuć było bardzo duże napięcie wiszące w powietrzu. Tak naprawdę nikt z nas nie wiedział czego się tak naprawdę spodziewać? Jak to będzie wyglądało? Jaki jest Umberto i jego ekipa? Czy damy radę? Ta atmosfera dosłownie spędzała nam sen z powiek. W sobotni wieczór pojawił się Umberto i część ekipy. Reszta miała dojechać już w ciągu pierwszego dnia kursu. Pierwsze jeszcze luźne rozmowy i moment na poznanie się nawzajem.

Niedzielny poranek… No i się zaczęło! Z samego rana spotkanie organizacyjne i zaraz potem już do morza. Już pierwsza sesja w wodzie dała nam obraz tego co nas czeka. Pięknym akcentem całego dnia i niezapomnianym przeżyciem była przepiękna, gigantyczna manta, która wpłynęła pomiędzy nasze liny opustowe. Nawet nasi instruktorzy wychodzili z wody rozmarzeni, z przyklejonymi uśmiechami Pierwszy dzień to przelatanie teorii związanej z nurkowaniem, pierwszych sesji relaksacyjnych i ćwiczeń w morzu. Wieczorem byliśmy wykończeni – sen przyszedł jeszcze podczas opadania na łóżko.

Kolejne dni zwiększały intensywność i różnorodność zajęć. Zaczęły się także testy sprawdzające nasze umiejętności w różnych dziedzinach – pływanie, statyczne wstrzymywanie oddechu, stały balast, dynamika, „public speaking”. Ciągły nadzór naszych instruktorów oprócz korekt i uzupełniania naszej wiedzy miał także za zadanie sprawdzenie, czy wykorzystujemy w prawidłowy sposób nasze nowo poznane umiejętności, czy wiemy jak przekazać je innym i czy potrafimy to zrobić w sposób prosty i efektywny. Nie było to łatwe. Nie każdy potrafił od razu odnaleźć się po drugiej stronie – nie jako kursant a jako instruktor. Nasze zajęcia w morzu przeplatane były sesjami relaksacyjnymi, ćwiczeniami oddechowymi, teorią i zajęciami w basenie. W czasie trwania kursu każdy z tych elementów był rozwijany i zwiększany był stopień trudności. Nie nudziliśmy się. Zajęcia rozpoczynały się około 7:30 rano, a kończyliśmy około 23ciej. Dodatkowy element kursu wprowadzony od niedawna przez Apnea Academy to ćwiczenia związane z używaniem monopłetwy – począwszy od ćwiczeń rozciągających aż do całego szeregu ćwiczeń w basenie, mających na celu ćwiczenie techniki pływania. Różnorodność ćwiczeń w morzu także nie pozwalała nam się nudzić – stały balast w płetwach, w monopłetwie, zjazdy na windzie „no limits”, free immersion. Celem kursu nie było bicie kolejnych rekordów, poprawianie swoich „personal best” a głównie skupienie się na prawidłowej technice nurkowania, na osiągnięciu pełnego relaksu podczas zanurzenia. Nikt nie był tu oceniany jako zawodnik a jako instruktor – oczywiście pewne minima obowiązywały i były weryfikowane w sposób surowy. Nie było taryf ulgowych. Cały ten czas pozwolił nam także poznać Umberto dużo bliżej. Człowiek o niezwykłej charyzmie, poczuciu humoru, otwarty i chętny do rozmowy, jednocześnie surowy i wymagający nauczyciel o nieprzeciętnych zdolnościach i umiejętnościach, budzący duży respekt i wielki szacunek. Na jego wykładach nikt nigdy nie zasnął mimo tego, że nasze zmęczenie osiągało masę krytyczną, zawsze chętnie pędziliśmy na wykład prowadzony przez niego. Potrafi zarazić swoją pasją innych i przekazać swój punkt widzenia, osobiście nadzorował każdego z nas w wodzie dzieląc się swoimi uwagami i korygując nasze błędy.

W ostatni dzień kursu późnym wieczorem wszyscy zebraliśmy się pod naszą małą salą wykładową. Każdy był wzywany pojedynczo i wychodził z sali z dyplomem jako instruktor … lub bez niego! Tak – okazało się że aż sześciu osobom nie udało się zakończyć kursu z powodzeniem. Nie spełnili wymogów, które zostały nam narzucone. To świadczy jedynie o wysokich standardach Apnea Academy i dbałości o prawidłowy rozwój całej szkoły. Niezależnie od wyniku wszyscy byliśmy zadowoleni i szczęśliwi. Każdy zdobył na kursie bardzo wiele doświadczenia, wiedzy, nowych umiejętności, wspaniałych przyjaciół oraz niezapomnianych wrażeń.

Po zakończeniu kursu zaczęły się powroty do domu. Mieliśmy okazję spędzić jeszcze 3 dni z Umberto i naszymi instruktorami na bardziej luźnej stopie. Mimo tego, że praktycznie każdy pochodził z innego kraju – tworzyliśmy jedna wielką rodzinę, cieszącą się radością, którą daje freediving. Z wielkim żalem żegnaliśmy się z przyjaciółmi i opuszczaliśmy przyjazny kurort. Na pewno wrócimy tam jeszcze nie raz. Razem z Tomkiem przejęliśmy część tej pasji której na imię freediving. Mam nadzieję, że uda nam się przekazać to wszystkim poszukującym relaksu i odprężenia w wodzie.

Bartek ‘MRUWA’ Morawiec
Apnea Academy International Instructor