Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553
Wywiad z Umberto Pelizzarim – Szkoła Freedivingu Freedive
Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_google_fonts_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_dynamic_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Wywiad z Umberto Pelizzarim

Moje spotkanie z Umberto na umówiony wywiad odbyło się podczas leniwych godzin przeznaczonych na odpoczynek po lunchu. Jestem podekscytowany i lekko poddenerwowany. Mimo tego, że jest bardzo zajętym człowiekiem znalazł dla mnie czas byśmy mogli w spokoju usiąść razem na zacienionym tarasie we Włoskim hotelu w Sharm El Sheik. To często odwiedzane miejsce przez Umberto i jego ekipę – tu właśnie ma swoją bazę Apnea Academy – jedno z najbardziej przyjaznych freediverom miejsc na świecie. Akurat tego dnia przyjechała rodzina Umberto więc staram się by wszystko szło sprawnie i szybko by nie zabierać czasu spędzonego z najbliższymi. Pojawił się Umberto – znalazł mnie na tarasie, zaopatrzyliśmy się w niezbędny przy tej temperaturze zapas napoi i zaczynamy!

Dzień dobry. Na początku chciałbym podziękować za wywiad i znalezienie czasu. Freediving w Polsce nie jest za bardzo popularny, mamy wielu nurków sprzętowych i niewielką grupę freediverów. Freediving często jest postrzegany jako niezdrowa chęć pobijania kolejnych rekordów, jako coś bardzo ryzykownego. Czym freediving jest dla Ciebie?

Freediving dla mnie to moje życie. Kiedy byłem młodym chłopcem freediving był dla mnie przyjemnością – byłem wtedy pływakiem. Uwielbiałem wstrzymywać oddech w basenie. Później moją pasją stał się spearfishing. Do tego dodałem okres, kiedy startowałem w zawodach – trwało to 12 lat. Teraz jest dla mnie pracą i miłością jednocześnie. Dlatego myślę, że jestem szczęściarzem – jako pracę mam moją pasję – jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem – freediving jest moją pracą, przyjemnością i życiem.

Które zdarzenie w Twoim życiu wspominasz jako przełomowe dla Twojej kariery?


Wszystko jest ważne. Z każdym rekordem, spotkaniem związana jest cała grupa ludzi, oddzielna historia. Jednak myślę, że mogę powiedzieć, że takim zdarzeniem był rekord No Limits 150m ponieważ miałem wtedy jedynie dwa treningi, pękniętą błonę bębenkową i ustaloną głębokość, która była o 12 metrów głębsza niż poprzedni rekord. Równie dobrze mogę powiedzieć, że takim zdarzeniem był mój pierwszy rekord ponieważ w 1990, kiedy próbowałem ustanowić mój pierwszy rekord Pipin był całkowicie nie do pobicia od 4 czy 5ciu lat we wszystkich dyscyplinach, ja byłem wtedy całkowicie nieznany i … udało mi się go pobić. Każdy rekord to historia i wiele szczególnych powodów by go pamiętać.

Co mógłbyś powiedzieć o spotkaniu z Jacques Mayol (Żakiem Mayolem …) ?

Jacques Mayol nie był profesorem, nie był nauczycielem, był mentorem. Nigdy nie dał mi prostego rozwiązania. Pozwalał mi pomyśleć, zrozumieć co muszę zrobić by osiągnąć cel, znaleźć rozwiązanie. Nigdy nie powiedział mi : nie zginaj kolan, nie machaj rękami z tyłu, mówił mi : próbuj czuć w wodzie w inny sposób. Pomógł mi bardzo i myślę że z ta pomocą, nie techniczną a głównie mentalną, byłem zdolny do całkowitej zmiany mojej techniki nurkowania.

Może w swoim życiu spotkałeś kogoś innego, kto pomógł Ci zmienić się choć trochę ?

W życiu spotkałem wielu ludzi. Nie możesz być freediverem na bardzo wysokim poziomie, jeśli nie masz wokół siebie grupy ludzi, którzy wierzą w to co robisz. Oczywiście miałem moją drużynę, wielu nurków zabezpieczających, wielu ludzi będących blisko mnie podczas okresu treningowego, ale również w moim normalnym życiu. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy ponieważ podczas całej mojej kariery spotkałem wielu ludzi, którzy stali się moimi najlepszymi przyjaciółmi.

Czym dla Ciebie jest Apnea Academy?

Jest moim tworem. Mam dwóch synów (uśmiech), ale mogę powiedzieć, że wcześniej Apnea Academy było jak mój syn. Dzięki Apnea Academy we Włoszech udało się zrzeszyć w jednym miejscu wszystkich freediverów, zwiększyć popularność freedivingu, oraz pokazać mniej popularne dyscypliny szerszemu gronu. Dzięki pomocy wielu oddanych sprawie ludzi udało się stworzyć program szklenia, dzięki któremu każdy kto chce zacząć swoją przygodę z freedivingiem znajdzie pomoc i fachową poradę u instruktora. We Włoszech mamy około 300 aktywnych instruktorów. Dwa lata temu zdecydowaliśmy się na szkolenia dla międzynarodowych instruktorów. Obecnie jest ich 54

Czy myślisz, że AA może być tak samo popularna na świecie jak i we Włoszech?

To nie zależy od Apnea Academy, to zależy od ludzi pracujących dla Apnea Academy. To wszystko dzieje się we Włoszech, ponieważ jest tam spora liczba ludzi pracujących dla Apnea Academy. To nie jest nazwa szkoły. To nazwa grupy osób pracujących dla tej szkoły i to robi wielką różnicę. Jeśli w jakimś kraju jest osoba, która chce rozwijać freediving, zacznie pracować na serio i pokaże najlepsze strony freedivingu : przyjemność, odczucia a nie tylko wyczyn, cierpienie z powodu wstrzymania oddechu trochę dłużej. Dzięki takiemu kierunkowi, freediving może stać się dużo bardziej popularny na całym świecie. To udało się we Włoszech, dlaczego nie miałoby się udać gdziekolwiek indziej?

Czy myślisz czasami o biciu kolejnych rekordów?

Nie. Powiedziałem sobie, że chcę skończyć z tym w 1999 roku, kiedy podjąłem się próby bicia 3ech rekordów świata w ciągu jednego tygodnia. Pobiłem wtedy stały balast (80m), No Limits (150m) ale mimo tego, że łódź była gotowa z całym osprzętem na miejscu nie mogliśmy się podjąć próby zmiennego balastu ponieważ morze było zbyt wzburzone. W roku 2000 byłem zajęty kręceniem „Ocean Man”. W 2001 podjąłem się próby w zmiennym balaście ale obiecałem sobie, że 2001 będzie moim ostatnim sezonem niezależnie od tego czy uda mi się pobić rekord czy nie. Zdecydowałem się zrobić tak ponieważ, jeśli trenujesz poważnie do rekordu tak jak ja to robiłem – nie wiem jak inni to robią, ale to była moja metoda – jesteś całkowicie w to zaangażowany i to jest niemożliwe, by robić w tym czasie cokolwiek innego. Chciałem podróżować, nakręcić kilka filmów dokumentalnych o życiu podwodnym, chciałem stworzyć AA – stworzyłem ją już wcześniej, ale chciałem ją rozwijać. To wszystko wymaga czasu. Nie mogłem robić tego wszystkiego będąc skupionym na rekordzie. Dlatego musiałem zdecydować o zakończeniu bicia rekordów nawet jeśli byłoby to dla mnie bardzo trudne. Niezależnie od tego ciągle wiele trenuję.

Czy miałeś kiedykolwiek jakieś momenty zwątpienia zawahania w to co robisz?

Myślę, że każdy ma w swoim życiu chwile zwątpienia. To normalne. Kiedy starasz się myśleć o tym co robisz to też oznacza pewnego rodzaju wątpliwości, może nie wątpliwości, ale dokonywanie wyborów to co jest lepsze. To jest część życia każdego z nas – w sporcie, w pracy. Czasami musiałem przystanąć i pomyśleć jak odnieść się do rekordów, treningów, Apnea Academy, co zrobić z moim programem telewizyjnym. Czasami jeśli masz rodzinę masz wątpliwości czy spędzić z nimi więcej czasu, czy może poświęcić się czemuś. To część życia każdego z nas.

Moje następne pytanie wiąże się z tym co powiedziałeś : jak udaje Ci się znaleźć odpowiednią proporcję pomiędzy Twoją rodziną, Apnea Academy i Twoimi treningami? Ciągle jesteś w bardzo dobrej formie…

To moja praca. W moim programie telewizyjnym muszę nurkować, kiedy tylko mogę nurkuję wstrzymując oddech, kiedy prowadzę kurs – to także moja praca – musze nurkować, więc znowu jestem ciągle pod wodą, wstrzymując oddech. Kiedy zostaje w Rzymie, w Parmie niedaleko Milanu z moją rodziną – ćwiczę dwa razy dziennie, oczywiście wstrzymując oddech. Może dlatego teraz czuję się znacznie silniejszy niż w okresie, kiedy byłem zawodnikiem. Prawdopodobnie dlatego, że nie jestem obciążony stresem – nie jestem zobligowany do współzawodnictwa, robię to dla przyjemności, jestem znacznie bardziej zrelaksowany.

Jesteś bardzo aktywnym i zajętym człowiekiem. Skąd bierzesz na to wszystko energię?

Jeśli coś kochasz to znajdujesz energię. To tylko zależy od Ciebie. Najgorsze to robić coś czego się nie lubisz. Pomyśl ilu ludzi codziennie jedzie samochodem do biura i myśli sobie : Cholera! Kolejny dzień w tej cholernej pracy! Myślę, że to jest najgorsze. Ja robię to co lubię. Wyobrażam sobie ludzi jadących na wakacje po to by ponurkować. Ja nurkuję ciągle – to moja praca. Czasami myślę że jestem szczęściarzem i znajduję energię. To łatwe mieć stymulację i energię jeśli robisz coś w co wierzysz i lubisz. Z wykształcenia jestem inżynierem informatykiem, ale nie potrafiłbym znaleźć wystarczająco dużo energii do codziennej pracy przed komputerem.

Który rekord jest dla Ciebie najważniejszy i dlaczego?

Tak jak mówiłem wcześniej – każdy rekord to szczególna historia. Pierwszy rekord – byłem na Elbie. Nikt nie wierzył w moje szanse. Byłem kompletnie nieznany. Musiałem pobić Pipina – żywą legendę freedivingu 15, 20 lat temu. To było dla mnie trudne przekonać siebie i innych, że potrafię to zrobić. To było jak otwarcie bramy do świata głębokich freediverów. Sen, który dla mnie stał się rzeczywistością. Dlatego najprawdopodobniej pierwszy, ale również ostatni. Byłem szczęśliwy z powodu rekordu, ale jednocześnie smutny ze względu na to że zdecydowałem się zakończyć moją karierę, wiązało się to również z końcem historii związanej z moim zespołem, z którym bardzo się zżyłem. Kończyła się możliwość wspólnych spotkań z bardzo wyjątkowymi ludźmi. Z tego powodu byłem smutny. Ale to było moje postanowienie i nie chciałem się z tego wycofać. Dotrzymałem słowa.

Czy wg Ciebie każdy może zostać freediverem, czy to musi być coś wewnątrz Ciebie?

Myślę, że w każdym sporcie żeby być na bardzo wysokim poziomie musisz mieć naturalny dar. Czy to w piłce nożnej, czy tenisie, czy w polo – tak samo we freedivingu. Ale sam dar nie jest wystarczający. Musisz nad tym pracować – poważnie trenować, dostosować się do specyficznego programu treningowego, czerpać przyjemność ze współpracy z twoim osobistym trenerem, który wierzy w twoje możliwości i twój sukces. Jest wiele elementów warunkujących wysoki poziom : naturalny talent oraz środowisko w którym on dojrzewa.

Co więc powiedziałbyś ludziom, którzy nie wierzą we freediving? Twierdzącym, że to bez sensu wstrzymywać oddech i zanurzać się pod wodę?

Odpowiedziałbym im : Dlaczego ludzie malują obrazy, skoro istnieją aparaty fotograficzne?
Francuski pisarz napisał : Kiedy nurkujesz ze sprzętem, nurkujesz po to by oglądać, by widzieć świat wokół Ciebie, kiedy nurkujesz ze wstrzymanym oddechem nurkujesz by zajrzeć wgłęb siebie. Kiedy nurkujesz ze sprzętem możesz zrobić zdjęcia i pokazać je później przyjaciołom, żeby widzieli to samo co Ty. Kiedy nurkujesz na wstrzymanym oddechu – z Twoim ciałem, relaksacją, odczuciami, nie możesz opisać na kawałku papieru co czułeś, co było w Tobie podczas takiego nurkowania. To główna różnica pomiędzy nurkowaniem ze sprzętem i freedivingiem.

Co jest najważniejsze dla Ciebie teraz?

Priorytetem numer jeden jest dla mnie moja rodzina, moi synowie. Na drugim miejscu jest sporo innych rzeczy : moje interesy, moja praca, moja przyjemność, moje sporty.

Przez wielu jesteś uważany za człowieka sukcesu. Jaka jest Twoja recepta na sukces?

Ja…? Człowiekiem sukcesu? Jestem freediverem, ale jestem całkowicie normalną osobą. (uśmiech)

Tak, to prawda, ale wielu ludzi uważa Cię za żywą legendę.

Myślę, że to każdy powinien sam oceniać siebie jako człowieka sukcesu. Mam swój program telewizyjny, dzięki temu poznałem kilka lat temu wielu ludzi, którzy są bardzo, bardzo popularni i znani, są gwiazdami telewizyjnymi. Najprawdopodobniej są bardzo popularni, jednak nie są zadowoleni z siebie, nie są szczęśliwi choć są uważani za ludzi sukcesu, ale nie są nimi we własnym przekonaniu. Uważam siebie za człowieka sukcesu ponieważ robię z swoim życiu to co lubię. Ludzie organizują swoje życie w taki sposób by spędzić 4 tygodnie żeglując, jadąc na narty, jadą ponurkować podczas ich wakacji. Z moją pracą mogę robić to codziennie. To powód dlaczego uważam siebie za człowieka sukcesu. Ale jest to moje osobiste odczucie, prawdopodobnie dla osoby, która się wspina będę normalną zwykłą osobą. Jednak wszyscy muszą pracować codziennie na swój sukces, jeśli chcą zostać człowiekiem sukcesu.

Czy mógłbyś opowiedzieć coś więcej o Twojej wizycie w klasztorze Shaolin. Wielu ludzi powtarza Super! Ekstra! Pelizzari był w klasztorze Shaolin! Co dała Ci ta wizyta?

Ta wizyta była dla mnie bardzo szczególna. Byłem tam ze względu na kręcenie filmu dla IMAX, był to oczywiście „Ocean Man”. Jednak jeszcze przed wyjazdem tam zdecydowałem – ok, jadę tam z wami na jeden tydzień na potrzeby filmu i zdjęć, ale chcę zostać tam trochę dłużej – ostatecznie było to około 5 tygodni. Zostałem tam po to by trenować techniki oddechowe. Mnisi Shaolin są dobrzy w technikach oddechowych, ale wg mnie są doskonali w technikach koncentracyjnych. To naprawdę czyni ich silnymi. Zostałem z nimi i naprawdę doceniłem ich metodę koncentracji i skupienia na jednym punkcie ciała. W tym tkwi naprawdę duża siła. Także dla freediverów.

Ostatnie pytanie. Czy planujesz odwiedzić Polskę?

Dlaczego nie. Nigdy nie byłem w Polsce. Nie znam dobrze tej części Europy. Byłem jedynie na konferencji w Pradze i to wszystko. Nie znam Polski ani innych krajów, ale mam nadzieję, że pewnego dnia przyjadę. Największy problem to to, że te kraje są najpiękniejsze wiosną i latem. Ten okres zawsze spędzam w okolicach morza Śródziemnego, na Sardynii, ze względu na moją pracę i rodzinę. W Polsce jest bardzo zimno podczas zimy – lepiej dla mnie nie zapuszczać się tam wtedy – tak mi powiedziano (śmiech). Ale w przyszłości na pewno. Naprawdę kocham postać Karola Wojtyły. Więc pewnie kiedyś przyjadę by poznać jego kraj lepiej.

Dziękuję za wywiad.

Bartosz ‘MRUWA’ Morawiec
Apnea Academy International Instructor