Od dłuższego już czasu intryguje mnie kwestia wpływu typowego treningu pływackiego na osiągnięcia we freedivingu. A ponieważ ostatnio zacząłem jeden z moich eksperymentów – bo jak tu inaczej stwierdzić jeśli nie na sobie – postanowiłem zobaczyć co z tego wyniknie. Ponieważ nie czuję się autorytetem w dziedzinie treningu pływackiego postanowiłem najpierw się trochę podszkolić – głównie studiując literaturę z tej dziedziny. Skonfrontowałem ją z tym, co już napisano lub wiadomo na temat freedivingu.
Po pierwsze chcę sobie odpowiedzieć na pytanie (w teorii wiem, ale chcę to potwierdzić w praktyce) czy trening pływacki może mieć wpływ na wyniki we freedivingu i w jakim okresie przygotowań? Dokładnie mam na myśli dynamikę.
Założenie pierwsze: trening pływacki przygotowałem tak, jak rozpisuje się treningi dla pływaków na dystansach 100 i 200m oraz dołożyłem elementy z dystansów 400-stu metrowych. Dlaczego? Ponieważ doszedłem do wniosku, że taki rodzaj treningu najbardziej nadaje się do kształtowania tzw. wytrzymałości specjalnej, która wg mnie najbardziej rozwija beztlenowy kwasomleczanowy system (lactic anaerobic system) dostarczania energii. Płynięcie dynamiki można porównać do wysiłku towarzyszącego płynięciu przedłużonego sprintu. Na początek (bardzo krótki) wystarcza ATP zgromadzonego w mięśniach, jednak po krótkiej chwili konieczne jest odbudowanie jego zapasów. I teraz w uproszczeniu rzecz biorąc mamy do czynienia z systemem beztlenowym kwasomleczanowym. Skrócony schemat wygląda mniej więcej tak :
Pamiętajmy, że podczas wykonywania wysiłku beztlenowego nasz organizm (dokładnie nasze mięśnie) czerpie energię z glikogenu zgromadzonego w mięśniach. Trenerzy pływania twierdzą, że dzięki odpowiedniemu dobraniu treningu człowiek jest w stanie zbudować dużą tolerancję na mleczny oraz znacznie usprawnić konkretny system dostarczania energii. Ponieważ głównym czynnikiem powodującym zmęczenie na wymienionych dystansach jest zakwaszenie mięśni trening powinien być ukierunkowany na zwiększenie siły metabolizmu beztlenowego oraz zwiększenie możliwości buforowych krwi. Ponieważ w literaturze można znaleźć sporo na temat budowania jednostek treningowych podczas przygotowania na takich dystansach ja ułożyłem sobie swoją własną prostą jednostkę. W miarę upływu czasu dokładam coraz więcej ćwiczeń w monopłetwie zakładając, że konieczna jest specjalizacja określonych partii mięśni. Jednostka wygląda mniej więcej tak (w aktualnym okresie przygotowawczym):
Tak mniej więcej wygląda taki przykładowy trening. Na razie zauwazyłem dwie rzeczy ( po kilku tygodniach takiego treningu)
Tyle zauważyłem do tej pory. Będę kontynuował takie treningi jeszcze 1,5 tygodnia i zobaczę co będzie dalej. Jeśli macie jakieś swoje spostrzeżenia chętnie posłucham. Może moje założenia są błędne? Czekam na Wasz odzew.
Tomek sty 25 2011 - 19:22
ważnym elementem treningu jest czas w którym mamy się zmieścić wszystko musi być odwzorowane o swoje pb na danym dystansie inaczej trening nie będzie przynosił efektów zamierzonych tutaj daje link do tabeli
http://www.plywanie.net/images/tabele_procentowe.pdf
pzdr