Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553
Apnea festiwal – okiem zawodnika – „Zawsze musi być ten pierwszy raz…” – Szkoła Freedivingu Freedive
Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_google_fonts_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_dynamic_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Apnea festiwal – okiem zawodnika – „Zawsze musi być ten pierwszy raz…”

Jestem za bardzo zmęczony żeby pokusić się o bardziej obszerną relacją, dlatego zdecydowałem się na opisanie Wam w kawałkach jak nasz festiwal wyglądał po kolei oczami : zawodnika, organizatora, sędziego, widza (…!).

Na początek: zawodnik

Tak. Tak. Zdecydowałem się i wystartowałem. Powiem jedno: nie żałuję i nawet wyniki całkiem niezłe. Choć jak jest jedno ale, ale o tym za chwilę…. Dzień pierwszy: statyka i dynamika. Do statyki podszedłem zupełnie bez stresu – bo nie chciałem nic ciekawego osiągnąć. No i dało efekt: całkowite rozluźnienie, relaks, luz i … pierwszy raz w historii uzyskałem oficjalnie powyżej 6ciu minut! dokładnie 6:06 :-) bardzo długo na to czekałem, ale w końcu się udało! Zawsze musi być ten pierwszy raz…

Po statyce podszedłem do dynamiki w płetwie. Po doświadczeniu w Rybniku, kiedy właściwie nie wiedzieć czemu skończyłem swoją próbę postanowiłem się delikatnie sprężyć i popłynąć trochę lepiej. No i udało się. Pierwszy raz wypróbowałem nową konfigurację sprzętu łącznie ze skóra pływacką. Pokonałem dystans 125m z takim zapasem, że aż sędzina zdziwiła się i zapytała dlaczego się wynurzyłem. Taka sytuacja nie zdarzyła mi się nigdy wcześniej. Zawsze musi być ten pierwszy raz …

Drugi dzień to najsłabsza moja konkurencja czyli dynamika bez płetw. Jakoś mi tak wyszło, że jak dobrze pójdzie to mogę być w okolicach pierwszej piątki a może nawet trójki. No to się spiąłem. Niestety. Pobiłem swój dotychczasowy rekord w tej dyscyplinie – przepłynąłem dokładnie 113m, jednak lekka samba i błąd polegający na tym, że wynurzyłem się na środku toru zamiast przy ścianie kosztowałem mnie zanurzenie dróg oddechowych. Tak tak. Miałem pierwszą w życiu sambę. Lekka, ale była. Zawsze musi być ten pierwszy raz …

No i oczywiście wyciągnięcie wniosków: jedno jest pewne: przemęczenie, brak snu, odwodnienie, zła dieta – te wszystkie elementy nałożyły się w taki sposób, że niestety organizm powiedział sorry, ale więcej nie dam rady. No i tak się stało. Powiem tak: bardzo ciekawe doświadczenie, mam nadzieję, że uda mi się wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski…. Zawsze musi być ten pierwszy raz …