Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553
Nurkowania FRC cz. 1 – Szkoła Freedivingu Freedive
Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_google_fonts_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_dynamic_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Nurkowania FRC cz. 1

Niestety pogoda za oknem sugeruje, że sezon wyjazdów na wody otwarte możemy uznać dawno za zamknięty (oczywiście nie liczę ewentualnych nurkowań podlodowych i zbliżającego się bardzo szybko Extremala :D ). W związku z tym postanowiłem zrobić podsumowanie zeszłego letniego sezonu wód otwartych i podzielić się moimi wnioskami z tym związanymi. Większość sezonu (poza wyjazdem treningowym do Dahab) poświęciłem na studiowanie książki Federico Mana „Equalization for freediving”. Oczywiście nie podszedłem do tematu teoretycznie bo nie byłbym sobą. Tu muszę podziękować Jackowi, który równie z wielką pasją studiował książkę i motywował mnie do próbowania ciągle nowych rzeczy. Dla mnie na pierwszy plan poszły nurkowania FRC. Mój poniższy artykuł ukazał się w lutowym numerze magazynu „Wielki Błękit” (nr 1 (56) LUTY 2012).

Freediver to z reguły osoba, która bardzo dużo podróżuje. Częste wyjazdy są bardzo dobrą okazją do tego, by obserwować wielu freediverów w trakcie ich sesji treningowych. Naszła mnie pewna refleksja związana z tzw. nurkowaniami FRC. Jest to dosyć powszechna praktyka u większości trenujących regularnie zaawansowanych nurków. To co rzuciło mi się w oczy to niestety fakt, że bywa nadużywana przez początkujących, którzy niekoniecznie zdają sobie sprawę z tego z jakimi zagrożeniami jest związane tego typu nurkowanie. Bardzo często zachętą by spróbować jest właśnie fakt, że przecież wszyscy znani i dobrzy freediverzy to robią, nie dzieje im się żadna krzywda a poza tym osiągają dzięki temu niesamowite wyniki. Wiedza na temat samej idei nurkowań jest łatwo dostępna w Internecie więc czemu nie spróbować …? No właśnie. Czemu?

Co to jest właściwie to FRC …?

FRC (ang. Functional Residual Capacity) – tłumaczone jako czynnościowa pojemność zalegająca – ilość gazu oddechowego, która pozostaje w drogach oddechowych po zakończeniu spokojnego wydechu. Jest sumą zapasowej objętości wydechowej i objętości zalegającej

Poniżej znajdziecie rysunek ilustrujący co to dokładnie jest w formie graficznej. Zaznaczona na zielono pojemność oddechowa to objętość powietrza jaką wdychamy i wydychamy podczas normalnego oddychania. Maksymalny wydech następuje wtedy, kiedy po zrobieniu normalnego wydechu wymusimy wydech i będziemy się starali jak najbardziej opróżnić płuca „na siłę”. Maksymalny wdech to wdech, który robi się po normalnym wdechu jako czynność wymuszoną, starając się jak najbardziej napełnić nasze płuca powietrzem. Jak widać na rysunku wyraźnie zaznaczono gdzie znajduje się FRC. Moment kiedy możemy powiedzieć, że w naszych płucach znajduje się ilość powietrza odpowiadająca naszemu FRC to teoretycznie i praktycznie moment kiedy nasza przepona jest całkowicie rozluźniona. I to właśnie moment, kiedy nasza przepona jest całkowicie rozluźniona i znajduje się w tzw. pozycji neutralnej determinuje to czy nasze nurkowanie możemy nazwać nurkowaniem FRC. Ze swojej praktyki wiem, że często pojęcie „nurkowanie FRC” jest mylone z potoczną nazwą „nurkowanie na pustych płucach” lub „nurkowanie na wydechu”. To nie do końca to samo. Jak można zorientować się analizując wykres zamieszczony poniżej „puste płuca” to moment, kiedy udało nam się zrobić wymuszony wydech po naszym normalnym wydechu. Dlatego wg mnie kluczowym elementem przed przystąpieniem do samych nurkować jest nauczenie się jak znajdować neutralną pozycję przepony. Tę część ćwiczeń warto zrobić na lądzie jeszcze przed wejściem do wody i najlepiej zrobić to pod okiem doświadczonego instruktora lub freedivera. Warto pamiętać o tym, że przy znajdowaniu pozycji neutralnej naszej przepony możemy wykorzystać dwie rzeczy. Pierwsza to pasywny wydech, a druga to pasywny wdech następujący po całkowitym, forsownym wydechu. Dopiero nałożenie obu tych sytuacji ułatwia znalezienie tej właściwej pozycji przepony.

Jak wygląda nurkowanie FRC?

Z punktu widzenia osoby postronnej, która zaciekawiona jest tym co wyprawia się przy boi treningowej freediverów, na pierwszy rzut oka nie będzie różnicy w tym czy nurkowanie odbywa się w sposób tradycyjny czy jest to akurat nurkowanie FRC. To co charakteryzuje takie nurkowanie z punktu widzenia obserwatora to z grubsza kilka elementów. Głównie jest to brak wdechu lub charakterystycznego „pakowania” przed samym nurkowaniem – czyli coś co można zaobserwować jeszcze na powierzchni wody. Pod wodą widać, że nurek używa zdecydowanie mniej ruchów (lub nie używa ich wcale) do tego by się swobodnie zanurzyć na pewną głębokość. Oczywiście nie mówię tu o przypadku, kiedy ktoś jest przeważony i ciągnie go na dół pęczek ołowiu na pasie i nie tylko. Treningowe nurkowania FRC odbywają się z reguły na mniejsze głębokości niż nurkowania tradycyjne. Do wynurzenia się konieczne jest dosyć mocne zaangażowanie nurka. Zależnie od tego czy było to nurkowanie FRC z użyciem płetw bądź monopłetwy lub bez użycia tego sprzętu nurek angażuje nogi lub ręce praktycznie do końca nurkowania pokonując ujemną pływalność.

Po co właściwie nurkowania FRC?

Nurkowie bezdechowi stosują nurkowania FRC w kilku przypadkach:

  • w celu symulacji większej głębokości zanurzenia na stosunkowo płytkim akwenie – daje to bardzo komfortowe warunki dla samego nurkującego jak i jego asekuracji
  • podczas ćwiczeń zaawansowanych technik wyrównywania ciśnienia symulując sytuację, kiedy w płucach znajduje się bardzo mała objętość powietrza potrzebnego do wykonania manewrów kompensacyjnych
  •  w celu poprawienia elastyczności i kontroli przepony
  • by szybciej aktywować odruch nurkowy
  • bynie tracić energii do pokonywania dodatniej pływalności podczas początkowej fazy zanurzania się
  • jako rozgrzewkę przed bardzo głębokim nurkowaniem nie męczącą mięśni, ale jednocześnie przygotowującą przeponę i klatkę piersiową do głębokiego zanurzenia
Tego typu nurkowania dają naprawdę duże możliwości. Przede wszystkim dają szansę rozwoju nawet wtedy, kiedy w naszej okolicy nie mamy wymarzonego akwenu gdzie głębokość znacznie przekraczałaby nasze aktualne PB. Ćwiczyć jednak powinno się je dopiero po osiągnięciu pewnego stopnia wytrenowania oraz po nabyciu doświadczenia związanego z nurkowaniami tradycyjnymi. Dobrze, jeśli przed przystąpieniem do samych nurkowań przeprowadzi się serię ćwiczeń przygotowawczych na suchym lądzie. Zwiększy to zdecydowanie komfort samych nurkowań jak ich bezpieczeństwo co jest we wszystkich przypadkach kwestią najwyższego priorytetu.

Tu zwracam uwagę na kwestię nadużywania FRC przez początkujących lub mniej doświadczonych freediverów. Niestety w wielu sytuacjach nurkowanie FRC jest całkowicie nadużywane. Po pierwsze dlatego, że bardzo często …

…nie ma takiej konieczności.

Średnio, przeciętny oddech w sytuacji, kiedy nie jesteśmy zestresowani, obciążeni fizycznie lub psychicznie ma objętość około 500ml. Jest on opisany na rysunku 1 jako objętość oddechowa. Często ludzi zaskakuje fakt, że mimo średniej objętości płuc u przeciętnego człowieka wynoszącej około 5,5l – 6l nasz normalny oddech stanowi jedynie 10% tej wartości! Obrazuje to w przybliżeniu rysunek 2.

Wynika z tego, że nie wykorzystujemy absolutnie możliwości naszych płuc! Więc przed przystąpieniem do jakichkolwiek bardziej zaawansowanych nurkowań najpierw warto opanować prawidłową technikę oddychania, oswoić się z nurkowaniem w sposób tradycyjny oraz z głębokością i dopiero wtedy możemy zacząć próbować  np.. opisywanego tutaj nurkowania FRC. Po drugie i chyba najważniejsze: wielu nurków nie zdaje sobie absolutnie sprawy z tego…,

… jakie ryzyko podejmują!

Pierwszą rzeczą na którą naraża się nurek próbujący swoich sił w nurkowaniach FRC jest tzw. „lung squeeze” czyli uraz ciśnieniowy płuc związany z ciśnieniem rosnącym podczas zanurzenia. Ponieważ już w momencie startu z powierzchni nasze płuca wyglądają jakbyśmy byli na 30m – 40m – łatwo więc przegapić moment kiedy następuję uraz. Dodatkowo nakłada się czynnik związany z tym, że na kilku metrach głębokości płuca mają rozmiar jakbyśmy byli na kilkudziesięciu metrach! Tkanka płucna nie jest unerwiona w sposób pozwalający na to by czuć, że coś jest nie tak. Dowiemy się o tym niestety dopiero po nurkowaniu obserwując u siebie objawy urazu. Objawów może być sporo od łagodnego bólu w klatce piersiowej, trudności z oddychaniem aż do, w skrajnym przypadku, odkasływania krwi z płuc i całkowitej niemożności wzięcia oddechu. Pamiętać należy jeszcze o jednej rzeczy. Podczas przedłużającego się nurkowania FRC możemy dotrzeć do granicy, kiedy nasza przepona zacznie zdecydowanie domagać się oddechu czyli do charakterystycznych przy nurkowaniu na wstrzymanym oddechu skurczów. Jeśli skurcze dopadną nas podczas nurkowania FRC ryzyko wystąpienia lung squeeza drastycznie wzrasta!

Druga ważną rzeczą, o której zapomina sporo nurków jest fakt, że aby wykonać nurkowanie FRC konieczne jest bardzo dobre opanowanie zaawansowanych technik wyrównywania ciśnienia. Próba wykonania manewru Valsalvy często kończy się wymienionym wcześniej urazem ciśnieniowym płuc. Pamiętajmy, że zanurzamy się bardzo szybko ponieważ nasza wyporność jest zdecydowanie mniejsza niż podczas tradycyjnych nurkowań. Jeśli nie wykonany manewrów kompensacyjnych w odpowiednim momencie – narażamy się dodatkowo na barotraumę ucha.

Warto czy nie warto?

Nurkowania FRC to dla wielu freediverów element kontrowersyjny, choć są i tacy, dla których są one stałym elementem sesji treningowych. Mają one wiele profitów, z których doświadczony nurek na pewno skorzysta. Wiążą się jednak ze sporym ryzykiem o którym trzeba pamiętać. Szczególnie wtedy, kiedy jesteśmy na początku swojej kariery, a głębokości poniżej 20m wydają się bezmierną otchłanią. Przygotowanie do tego typu nurkowań należy rozpocząć jeszcze na stałym lądzie. Warto poświęcić czas na uelastycznienie klatki piersiowej, przepony oraz na zwiększenie kontroli tej ostatniej. Ćwiczenia przygotowawcze oprócz tego, że pozwalają w ogóle na rozpoczęcie bardziej zaawansowanych treningów, to znacznie zmniejszają ryzyko wystąpienia opisywanym powyżej urazów.

UWAGA! Nurkowania FRC oraz nurkowania na tzw. „pustych płucach” są nurkowaniami  przeznaczonymi dla zaawansowanych nurków ze względu na ich zwiększone ryzyko. Ich ćwiczenie powinno odbywać się pod kontrolą i nadzorem odpowiednio przeszkolonego instruktora lub asekuracji. Nigdy nie wolno ich ćwiczyć samemu. Nurkowanie takie powinno byc poprzedzone odpowiednią informacją dla partnera nurkowego pozwalając mu ocenić związane z tym ryzyko.