Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once(/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/themes/thedawn/home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/includes/ot-functions-deprecated.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php') in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-content/plugins/option-tree/ot-loader.php on line 553
Horka – runda pierwsza ;-) – Szkoła Freedivingu Freedive
Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_google_fonts_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'ot_load_dynamic_css' not found or invalid function name in /home/maczek/mruwa/freedive.pl/wp-includes/class-wp-hook.php on line 286

Horka – runda pierwsza ;-)

Od dłuższego już czasu powiększa się grono naszych freedivingowych przyjaciół. Część to osoby, które bardzo dobrze czują się w wodzie już od lat. Część – całkowici nowicjusze, próbujący dopiero swoich sił we freedivingu. Wszystkich nas łączy jedno – uwielbiamy spędzać czas nad wodą, w wodzie i (głównie) pod wodą. Wczoraj udało nam się w końcu dzięki inicjatywie Maczka zebrać w większą grupkę i ruszyliśmy w drogę na Horkę – nasze ulubione miejsce nurkowe. Niedzielny wyjazd zaplanowany jak zwykle ze zbiórką o ósmej rano na Bielanach już na wstępie sygnalizował, że los potrafi płatać różne figle. Ruszyliśmy z lekkim opóźnieniem jednak staraliśmy się mimo wszystko zachować spokój – w końcu przecież jechaliśmy tam dla przyjemności. Ja osobiście po zaledwie 3ech godzinach snu poprosiłem Michała by zastąpił mnie za kółkiem – przynajmniej w jedną stronę. Od rana towarzyszyła nam przepiękna pogoda! To co nas zaskoczyło to liczne remonty na niemieckich autostradach niestety w obu kierunkach, jednak mimo dodatkowych utrudnień podróż na miejsce przebiegała bez większych problemów. Na miejscu – kilka zaskoczeń:

  • teren Horki został powiększony – zaskoczenie na plus
  • nie wzrosła cena wstępu dla freediverów – zaskoczenie na plus
  • pojawiła się cena za wstęp dla osób nienurkujących – zaskoczenie na minus
  • podniósł się znowu poziom wody – zaskoczenie na plus
  • pojawiły się nowe ławy do zakładanie i zdejmowania sprzętu – zaskoczenie na plus dla scubanurków
  • zespół się nasz ukochany automat do napoi – mega minus
  • w mini sklepiku nie było Coali!!! – niewybaczalne!

Pozostałe walory akwenu praktycznie bez zmian co wciąż czyni go bardzo atrakcyjnym miejscem spędzania czasu ze szczególnym nastawieniem na nurkowanie ;-) Pogoda dopisała nam wyjątkowo dobrze. Było nawet nieco za gorąco – co dawało nam się we znaki szczególnie podczas czekania na tradycyjnego już grilla! A porpo grilla – tu też kolejne zaskoczenia. Niestety ze względu na zagrożenie pożarem grilla można rozpalać jedynie w jednym przygotowanym do tego miejscu – stacjonarnym murowany palenisku. Oczywiście tradycyjnie już Hania pokazała nam, że jeśli chodzi o grillowanie to nie ma rzeczy niemożliwych – tym samym grillowane były: ananas, arbuz, jabłka – wszystko z pokaźnym dodatkiem przypraw. Mniam! Mega wydarzeniem był chrzest nowego grilla! Mój stary niestety po dwóch sezonach odmówił posługi. Jednak dzięki inwencji Jacka grillowaliśmy wszystko w super-turbo warunkach! Nowiuśki i czerwony jak Ferrari grill spisywał się idealnie! Czas upływał nieubłaganie a my już chyba tradycyjnie opuszczaliśmy Horkę jako jedni z ostatnich. Podóż powrotna była nieco uciążliwa ze względu na wyłączenie kawałka autostrady w kierunku granicy z ruchu ze względu na remont.

I mógłbym teraz napisać, że dojechaliśmy spokojnie i wszyscy dobrze wspominamy ten wyjazd. Jednak tak się nie stało …! W drodze powrotnej już przy samym Wrocławiu awarii uległ samochód Maćka który jechał z Żanetą i Bartkiem.
Awaria była na tyle poważna, że kłęby dymu wydobywające się spod maski szybko przyciągnęły okoliczne straże pożarne i policję. Niestety skończyło się lawetowaniem i póki co brakiem samochodu. Historia jeszcze się rozwija, więc nie wiem na ten moment jakie jest jej zakończenie. Jednak wierzę, że to wydarzenie nie zniechęci nikogo do kolejnych nurkowych wyjazdów! Sezon w tym roku zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie pod względem pogody ;-)

Zdjęcia dzięki uprzejmości Żanety i Hani. Z niecierpliwością czekam na podwodne zdjęcia Maczka ;-)

[nggallery id=55]