No i po wykładzie …

No i po wykładzie …

Udało się. Dzisiaj po południu poprowadziłem krótki wykład na temat freedivingu. Głównym organizatorem był klub nurkowy Pirania z Marcinem na czele. Postanowiłem by moja prezentacja zawierała jak najmniej szczegółów technicznych a była za to bogata w ciekawostki i ciekawe filmiki. Mam nadzieję, że mi się udało i nie zanudziłem słuchaczy na śmierć. Jedno czego nie opuściłem to obowiązkowe pokazania zagrożeń związanych z freedivingiem i uświadomienie tego, że jeśli podejdzie się odpowiednio do tej dyscypliny to jest ona bezpieczna i bardzo przyjemna. Przyznam, że miałem trochę stracha przed prezentacją ponieważ wczoraj w nocy całkowicie padła mi ona na nowym kompie. Rzutem na taśmę musiałem od nowa przygotować materiały łącznie z konwertowaniem filmików do innego formatu. Lekko zarwana nocka zaowocowała płynnie odtwarzaną prezentacją urozmaiconą i przeplataną „widełami” ;-) Read more

Dahab – dzień dziewiąty – Boże Narodzenie 13-stego w piątek

Dahab – dzień dziewiąty – Boże Narodzenie 13-stego w piątek

Dzisiejszy dzień miał być typowo treningowym dniem. No ale… przecież to piatek 13stego – Tomek od rana krakał, że coś będzie nie tak. No i wykrakał. Ja podczas porannego przygotowywania liny i boi jakoś źle stanołem i coś zrobiłem sobie w kolano. Wchodzimy do wody (pogoda niestety lipa – zdecydowanie się pogorszyła w stosunku do tego co było wczoraj – wiatr i fala razem wzięte) i już po pierwszych probach okazuje się, że Przemek i Tomek mają problemy z wyrównywaniem ciśnienia. No to ładnie. Tomek ma problem z zatokami, a Przemek z uchem – jednak twierdzi, że to zaraz przejdzie… Po chwili okazuje się, że przy boi zostajemy tylko ja i Przemek – Tomek odpuszcza sobie bo nie może się zanurzyć na większą głębokość. A ja dzisiaj mam smaki na kilka głębszych nurkowań, żeby popróbować różne sposoby wyrównywania ciśnienia. Read more

Dahab – dzień ósmy – pechowy trening

Dahab – dzień ósmy – pechowy trening

Dzisiejszy dzoień zaczął się dziwnie. Po pierwsze – rano nie wiało jak do tej pory i od razu była flauta. Druga dziwna sprawa to zmienił się kierunke wiatru niby nieznacznie, ale jednak miało to wpływ na nasze dzisiejsze nurkowanie i to spory. Ale od początku jak zwykle po śniadaniu pojechaliśmy na Blue Hole – jednak dzisiaj trochę później jak planowaliśmy. Przyjeżdżamy mały odpoczynek i … no właśnie. Gdzie właściwie przycumować boję skoro spycha ją na rafę inaczej niż zwykle? No i się zaczęło jeszcze przed wejściem do wody mieliśmy sporego lenia, ale w wodzie jak się okazało, że 3 razy musielismy zmieniać miejsce cumowania to już nam się całkiem odechciało. Read more

Trening pływacki a freediving c.d.

Trening pływacki a freediving c.d.

Tak jak obiecałem opisuję jakie są losy dalszego wpływu treningu pływackiego na free. Oczywiście chodzi tylko i wyłącznie o moje osobiste spostrzeżenia oraz reakcje indywidualne. Choć wydaje mi się, że mogą one być zbieżne z odczuciami innych.
Pierwsza rzecz dotycząca samego treningu: zwiększyłem jego objętość. Kierowałem się wskazówką jednego z trenerów amerykańskich, którzy twierdzą, że nieistotne jest jak dużo pływamy tylko jak dużo pływamy w jednostce czasu. To zupełnie inne podejście do pojęcia obciążenia treningowego. Wierzcie mi – czuć to w nogach. Zmęczenie jest tak duże, że jak przychodzę do domu to muszę trochę posiedzieć bo ciężko stać na nogach. Towarzyszy temu niestety permanentne zakwaszenie. Czy te zakwasy w ogóle kiedyś odpuszczą ??? Read more

Ponownie wracamy do badań …

Ponownie wracamy do badań …

Dzisiaj miałem okazję spotkać się ponownie z panem prof. Janem Chmurą oraz z Adamem Kawczyńskim. Wszyscy jesteśmy bardzo zajętymi osobami i była to dopiero nasza pierwsza konfrontacja od momentu kiedy robiliśmy wspólne badania. W między czasie udało się pogrupować i uzyskać z laboratoriów wszystkie wyniki. Dzisiejsza rozmowa była dla mnie bardzo motywująca. Jestem typowym ścisłowcem, więc przemawiają do mnie wykresy, liczby, tabelki.  Dzisiaj analizowaliśmy zanurzenie podczas nurkowania w stałym balaście z punktu widzenia wysiłku oraz wyników naszych badań. Powiem tak: Maczek został gwiazdą pomiarów ;-) Read more

Trening pływacki a freediving

Trening pływacki a freediving

Od dłuższego już czasu intryguje mnie kwestia wpływu typowego treningu pływackiego na osiągnięcia we freedivingu. A ponieważ ostatnio zacząłem jeden z moich eksperymentów – bo jak tu inaczej stwierdzić jeśli nie na sobie – postanowiłem zobaczyć co z tego wyniknie. Ponieważ nie czuję się autorytetem w dziedzinie treningu pływackiego postanowiłem najpierw się trochę podszkolić – głównie studiując literaturę z tej dziedziny. Skonfrontowałem ją z tym, co już napisano lub wiadomo na temat freedivingu. Read more

Test – długa tabela O2

Test – długa tabela O2

No to dzisiaj kolejny test. Dzisiaj na warsztat wskoczyła tabela O2. Idea tablicy jest ogólnie znana: stały czas odpoczynku/wentylacji, zwiększający się czas statyki. W moim przypadku wybrałem następująco:

  • 4min spokojnej wentylacji jako breth-up
  • czas wentylacji pomiędzy statykami 2:00
  • 8 statyk od 3:15 do 5:00

 

Read more

Dieta a freediver – test własny

Dieta a freediver – test własny

To, że dieta ma bardzo duży wpływ na nas – jest chyba faktem, którego nie trzeba przedstawiać. A ponieważ lubię rózne rzeczy sprawdzać na sobie – postanowiłem zrobić dzień testu. Raz na jakiś czas warto zrobić sobie poczyszczenie organizmu. Metody sa różne – od mniej drastycznych do bardziej drastycznych przyprawiających wszystkich, którzy zajmuja się odżywianiem o prawdziwy ból głowy. Niestety niewiele tzw. „cudownych diet” jest łaskawa jednocześnie dla naszego  zdrowia i tuszy. Read more

Badania – finał ‚B’ za nami

Badania – finał ‚B’ za nami

Tak. teraz jest moment by opisać nieco dokładniej jak to właściwie z tymi badaniami było.  Już trochę ochłonęliśmy, poziom krwi wrócił do normy, pogoda też jakoś tak przychylniejsza niż w weekend, no i najważniejsze: jestem najedzony i ogrzany. Wszystko powyższe razem implikuje zwiększoną motywację do napisania relacji. Read more

No to po badaniach …

No to po badaniach …

Jest póżno. Własnie wróciliśmy do domu. Zmęczeni, całe szczęście już najedzeni, zmarznięci, z niedosytem nurkowania, z dobrymi wyniakmi i z upuszczoną krwią. Ale powien tyle – warto było.  Opiszę wszystko trochę później  – teraz w nocy jestem zmęczony, muszę powiesić sprzęt i położyć się spać. Jedyne czego żal to to, że badania takie nie wzbudzają większego zainteresowania w gronie freediverów i łowców. Szkoda – bo każdy może na tym sporo skorzystać. Pod warunkiem oczywiście, że chce się dowiedzieć czegos o sobie, freedivingu i kierunku przyszłego rozwoju ( o ile takowy ma się w oczywiście w planach).

QR Code Business Card